Trzy wymiary
Frankl opisywał człowieka jako jedność w wielości trzech wymiarów:
- somatycznego - ciało, biologia,
- psychicznego - emocje, popędy, nawyki, mechanizmy psychiczne,
- noetycznego (gr. nous - duch, umysł) - to, co specyficznie ludzkie: wolność, odpowiedzialność, sumienie, wartości, humor, miłość, godność, samotranscendencja i samodystans.
Greckie nous to duch „ludzki” - w odróżnieniu od pneuma, Ducha w sensie religijnym. Najbliższym polskim odpowiednikiem byłby „umysł” w odróżnieniu od mózgu. Frankl używał też określenia wymiar osobowy (personalny). Wymiar noetyczny nie oznacza religijności - choć jest dla niej miejscem.
Wymiar biologiczny jest w pełni zdeterminowany, psychiczny - w dużej mierze; w wymiarze duchowym istnieje przestrzeń indeterminizmu - wolnego zajęcia stanowiska.
Dwa prawa ontologii wymiarowej
Frankl ilustrował je obrazami geometrycznymi (rysował je kredą na tablicy także podczas wizyty na KUL):
- Pierwsze prawo - ten sam przedmiot rzutowany na różne płaszczyzny daje różne, wręcz sprzeczne obrazy. Walec (Frankl rysował szklankę - walec otwarty u góry, bo człowiek jest otwarty) rzutowany z boku daje prostokąt, a z góry - koło. Tak samo człowiek badany tylko biologicznie albo tylko psychologicznie wydaje się „sprzeczny” - stąd spory genetyki ze środowiskiem czy behawioryzmu z psychoanalizą.
- Drugie prawo - różne przedmioty (walec, stożek, kula) rzutowane na tę samą płaszczyznę dają ten sam obraz (koło). Tak samo różne ludzkie doświadczenia mogą wyglądać identycznie na poziomie objawów - np. depresja endogenna i kryzys sensu. Objaw jest wieloznaczny, jeśli nie widzimy somatogenezy, psychogenezy i noogenezy.
Samolot na płycie lotniska
Inne porównanie Frankla: samolot też potrafi jeździć po płycie lotniska jak samochód. Dopiero gdy wzbije się w powietrze, widać, że to coś innego. Podobnie człowiek - dopiero w trzecim wymiarze widać, czym różni się od innych istot. Rollo May dopowiadał: by pomóc człowiekowi, ważniejsze jest wiedzieć, czym różni się od zwierząt, niż co ma z nimi wspólnego.
Wniosek dla terapii
Żadna nauka szczegółowa nie wyczerpuje człowieka. Redukowanie go do jednego wymiaru Frankl nazywał redukcjonizmem i uważał za współczesną postać nihilizmu - zob. redukcjonizmy i nihilizm. Nauka ma „trzymać otwarte drzwi” do sfery ducha, ale nie przejmować zadań filozofii czy teologii.
Duch nie choruje
Według Frankla choruje ciało lub psychika, ale osoba duchowa nie choruje - pozostaje nienaruszona nawet w ciężkiej chorobie psychicznej. Na tym opiera się credo psychiatryczne, przekorna siła ducha i nadzieja logoterapii.
W Polsce
Koncepcję noetycznego wymiaru osobowości rozwinął na KUL ks. prof. Kazimierz Popielski.
Źródła
V. E. Frankl, Wola sensu; Homo patiens; R. May, Miłość i wola; K. Popielski, Noetyczny wymiar osobowości (1994); Wikipedia: Noogenic neurosis.